Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 września 2013

Pani Na Wrzosach



Jesień nieodłącznie kojarzy mi się z wrzosami.
Bardzo chciałbym mieszkać w pobliżu wrzosowiska.
Niestety to nie ta gleba , nie ten rejon Polski, ale...
Kupuję sobie wrzosy w doniczkach,  a potem wysadzam do ogródka.
Biały się przyjął i stamtąd właśnie mam wrzos na wianki da moich lal.
Szkoda, że tylko biały i tak go mało, że na większy bukiet nie wystarczy.
Poznajcie moją nową Tildę:)
Wrzosowa Pani w kolorze lila.
W wianku i z bukietem w łapce.
Dzięki lawendzie pachnie cudnie.














Bardzo dziękuję za wyróżnienie Jowi z bloga  Stworzyć Pasję.



Życzę fajnego weekendu.
Do miłego następnego razu:))

czwartek, 1 sierpnia 2013

Szyciowe szaleństwa ☺

A dziś moje najnowsze "wytforki":
~ Kotki,z nieco smutnymi buźkami, ale za to anielskie, ze skrzydełkami.
~ Dwa króliki i
~ Truskawki...
Miłego oglądania:))














I drugi króliczek , biały w niebieskim  ubranku z różową , dla odmiany truskawką.






Na koniec kolczyki - truskawki.W przygotowaniu więcej podobnych.




I drugie kwiatuszki (maki). W każdym bądź razie mają przypominać maki:)
Do kompletu była także taka sama broszka.





To wszystko na dziś , pozdrawiam :))

wtorek, 26 lutego 2013

Na pożegnanie zimy...

Moje typowo zimowe  wyczyny rękodzielnicze.
Zapowiadany królik.
W ciepłym sweterku wydzierganym przeze mnie  i w długich pantalonkach z mankietami.
A także domek- podusia / zawieszka(do wyboru).
Domek zaczęłam szyć jeszcze w zeszłym roku przed Bożym Narodzeniem.
Z jednej strony mamy haft krzyżykowy, a z drugiej aplikacje.Doszyłam także pomponiki i wstążkę imitującą dachówki.
Hafcik nabyłam kiedyś okazjonalnie na Allegro , razem z kilkoma innymi.









I jeszcze coś na koniec.
Wyszperane z mojego archiwum.
Nie pokazywane wcześniej koniki i ślimak.
Ofkors z lnu :))
Miałam takie zamówienie.
Został mi konik różowy,  gdyby ktoś chciał -proszę pytać.






czwartek, 21 lutego 2013

Wiosna w mojej pracowni

I choć za oknem śniegu mnóstwo i jeszcze mamy ferie ( u nas w lubelskim), to ja już troszkę zaczynam tęsknić za wiosną.Może dlatego kupiłam ostatnio  hiacynta. Może dlatego zamówiłam tyle zielonkawych materiałów. Może wreszcie dlatego ostatnio spod moich rąk wychodzą same botaniczne rzeczy.
I dziś nie inaczej.
Misie szyłam z przerwami dość długo.
Misiowa para.
On z wełny, trochę postarzony, ozdobiony koronką i kluczykiem.
Ona z bawełny z domieszką lnu, płótna w żonkile, z wyhaftowanymi jedwabnymi różyczkami na brzuszku i z wielką jedwabną kokardą.
Króliczki również w wiosennej tonacji:)
Miłego oglądania:))

















Czekają na wiosnę i nowych opiekunów:))

poniedziałek, 11 lutego 2013

Królicza Miłość i inne przyjemności :)) ooo ! ♥♥♥


Witam serdecznie i bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa pod adresem moich wstążeczkowych prac.
Zgodnie z obietnicą poczynioną przeze mnie w ostatnim poście będzie dziś sporo rzeczy.
Na początek dwa najnowsze króliczki:)
Taka królicza para.
Choć różnią się od siebie stylistycznie bardzo.
A jak wiadomo (podobno) przeciwieństwa się przyciągają -połączyłam je w parę.
W duchu zbliżającego się imienin  św. Walentego.
Najpierw powstała  sukienka na drutach. Całkiem przypadkowo, bo właściwie miała to być czapka wiosenna. Niestety źle dobrałam oczka i wyszła za ciasna na moją głowę. Więc sprułam zakończenie i dorobiłam górę. Zamiast rękawków zrobiłam takie fantazyjne bąbelki.
Sukienkę już miałam , teraz tylko brakowało jakiegoś ciałka, więc uszyłam dwa króliczki. Zawsze szyję parami:)
Króliczkę ubrałam w sukienkę.Zamiast szydełkowej opaski - jedwabna kokardka. Na szydełku dorobiłam buciki. Również ozdobione bąbelkami.
Później zrobiłam serduszko, ozdobione jedwabnymi różyczkami i napisem l'amour  oraz malutkim chwościkiem .
I tak wyszła ta romantyczna królicza duszyczka.
Na zdjęciach można zobaczyć także jedną z moich ulubionych torebek. Kolekcjonuję podobne. I choć raczej z nimi nie wychodzę to uważam , że są fajną dekoracją same w sobie.
Innym razem pokażę więcej z mojej kolekcji.























Z kolei króliczy urwis dostał ode mnie zrobiony na drutach sweterek. Łącznie z zszyciem  zajęło mi to 5 godzin. Bardzo długo , prawda? Ale to mój debiut, jeżeli chodzi o taki sweterek. Nie korzystałam z żadnego gotowego projektu, tak samo jak przy sukience. Taka spontaniczna praca.
Królik ma spodenki uszyte z materiału R. Kaufmana " A Stitch in Time".
 Na kolanach dwie łaty:)
Marchewka również uszyta z tego materiału.
Króliczy urwis, jak na rozrabiakę przystało ma liczne "zszycia " na całym ciałku:)) ☺
Co nadało mu łącznie z garderobą taki lekko vintage look.
A całość jest moją interpretacją tego zabawnego materiału w guziki.

W tytule posta wpisałam Królicza Miłość i ma ona znaczenie podwójne. Także moją miłość do szycia tych uroczych zabawek:))







Na koniec chciałam się jeszcze pochwalić ślicznym upominkiem, jaki dostałam od blogowej koleżanki Ani z Wiejskiej Chaty.
To woreczek na moje skarby.
Ozdobiony muffinką .
Śliczny, prawda??


I na koniec miło mi poinformować , że małą niespodziankę w moim ptasim konkursie na zimowy karmnik wygrywa Tojav:)
Napisz do mnie i podaj swój adres do wysyłki.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :))
Aha, moimi rękodzielniczymi zakupami pochwalę się innym razem (wyszedłby niesamowity tasiemiec).

wtorek, 22 stycznia 2013

Wiosna na własne zamówienie - botaniczne różności


                       


Zamówiłam sobie trochę wiosny, pogrzebałam w szmatkach , koronkach , etc. I voila !
Soczystość wiosennej trawy i żółtość pierwszych mleczy.
Jak to mówią szewc bez butów chodzi, czyli uszyłam w końcu coś tylko dla siebie, a ściślej do swojej zielonej kuchni.
Dawno planowany pokrowiec na plastikowe reklamóweczki.






Duży worek na suche pieczywo z praktyczną kieszonką.








Rękawiczka i dwie łapki do chwytania gorących naczyń.
Po raz pierwszy szyłam coś takiego.




I efekt uboczny tej zielonej twórczości - serduszka.
Jedno ozdobiłam haftem wstażeczkowym, jedno jest a la crazy patchwork. Reszta ozdobiona nadrukiem.
Serca przeznaczam na sprzedaż. Proszę pytać .













Botaniczne obrazki pochodzą z angielskiej  książki "The Oxford Book of Wild Flowers". Uwielbiam wszelkie wzory botaniczne . Poniżej część mojej bibliograficznej  kolekcji.
I kilka zdjęć kart książki.


















A skoro jestem w botanicznym temacie to pochwalę się moim ostatnim zakupem. Kupiłam paterę z botanicznym obrazkiem, pochodzącą z bawarskiej wytwórni Hutschenreuther, linia Margarete.
Zdjęcie zapożyczone od sprzedawcy.Patera jeszcze w drodze do mnie .


I małe pytanie do Was. Kupiłam sobie kiedyś na starociach taki mosiężny koszyczek .Szkoda bylo nie wziąć , bo kosztował dosłownie grosze. Przypuszczam , że jest to część(zwieńczenie) czegoś innego.Ma średnicę około 15 cm.
Będę w nim trzymać suche  kwiaty.
Może wiecie , jakie jest jego przeznaczenie?






Przypominam o moim konkursie na zimowy karmnik dla ptaszków. Szczegóły  W TYM POŚCIE.
Nagroda jest również przewidziana.