Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 grudnia 2015

Świątecznie


Znów mamy ten wyjątkowy świąteczny czas ...
Tak wyczekiwany i pełen magii, choć mało zimowy
Pada deszcz, a temperatura typowo jesienna.

Świąteczne kiermasze i zakupy już za nami.
Teraz czas na pieczenie ciast i dekorowanie choinki.
W grudniu udało mi się uszyć , mimo chorowania całej rodzinki :

Anielskie świnki i gąski.
Tildowe , mocno skandynawskie
























Pingwinia  menażeria rodem z Antarktydy




Rudowłosa Alicja


A to krótka fotorelacja z kiermaszów , na których miałam przyjemność
prezentować moje prace :)
Dziękuję serdecznie za zaproszenie Paniom z Zespołu Szkół w Wilkołazie 

















i moje malutkie stoisko na kiermaszu świątecznym GOKSiR w Niedrzwicy Dużej





Dostałam także zaproszenie do wzięcia udziału w Kiermaszu Świątecznym
organizowanym przez miesięcznik " Moje Mieszkanie "
Niestety nie mogłam pojechać ;(


Życzę Wam błogostanu na całe Święta, poświąteczny czas i Nowy Rok.


Pozdrawiam  serdecznie !






wtorek, 31 grudnia 2013

Na Nowy Rok 2014 !






Stary rok odchodzi wielkimi krokami, 
niech więc wszystkie złe chwile zostaną za nami.
Nowy niech Wam  przyniesie dużo zdrowia, wiele radości 
a przede wszystkim szczęścia w miłości.
Szczęśliwego Nowego Roku 2014 !!



czwartek, 26 grudnia 2013

Życzenia i świąteczne dekoracje







Witam ciepło w ten niezwykły świąteczny czas.
Śpieszę z życzeniami , nieco spóźnionymi, ale za to z głębi serca...
Przede wszystkim życzę Wam i Waszym bliskim zdrowia, wiele radości i niezwykłych przeżyć  w tym magicznym  okresie. Niech to będzie niezapomniane Boże Narodzenie .
Jednocześnie dziękuję za wszystkie życzenia.
Nie było mnie troszkę, bo najpierw miałam intensywny okres przygotowań kulinarnych.
A dzień przed Wigilią ciężko zachorował mój młodszy synek. Dziś jest trochę lepiej, 
ale dwie doby były na prawdę ciężkie i pełne strachu o zdrowie tej małej 3,5 letniej Kruszynki.

Zgodnie z obietnicą podaję rozwiązanie zagadki z poprzedniego postu.
Tajemniczą osobą jest oczywiście siostrzeniec Scroog'a, a przytoczony przeze mnie cytat pochodzi z "Opowieści wigilijnej " Karola Dickensa .
Nagroda niespodzianka poleci do pierwszej osoby, która odpowiedziała poprawnie, 
czyli do Rose:)
Gratuluję i proszę o adres wysyłki .
Tak się złożyło , że akurat ostatnio pisałam o Rose i o magazynie MM :))
A wracając do Dickensa, to polecam inne opowiadanie : "Świerszcz za kominem" 
i w ogóle to myślę, że warto sobie przeczytać całą serię opowiadań gwiazdkowych tego autora.
 Idealny czas - przy choince lub kominku, z kubkiem grzanego wina lub ulubionej herbaty, 
a za oknem niech sobie  gwiżdże wiatr...










 Upiekłam mnóstwo ciasteczek - amoniaczków i pierniczków.
Hitem u dzieci okazały się te w kształcie świnek:)
Lukier zdecydowanie efektowniejszy to ten z białka i cukru, ale lukrowałam też drugim 
-sok z cytryny plus cukier. Zabarwiłam go lekko sokiem z buraka i zrobił się różowy.

Tradycyjnie zrobiłam kilka piernikowych choinek, jako dodatek do świątecznych upominków.

Ta na zdjęciu poniżej jest akurat dla Pana Listonosza:)
Poza tym ze słodkości zrobiłam tradycyjnie kluski z makiem, 
a także drożdżowy makowiec,sernik i pychotkę .




Choinkę , drugi rok z rzędu mamy  jodłową.
W tym roku kupiłam mnóstwo nowych ozdób.
Większość od Marthy Stewart.
W tonacji czerwono- złotej z nutką brązowej miedzi.
Kupiłam m.in.kilka różnych rodzajów grzybków, sowy, żołędzie, szyszki , 
a także długo szukane ptaszki kardynały.
Małe szklane bałwanki i domki, malutkie cudne aniołki grające na instrumentach.





















               



To moja kompozycja adwentowa.
Miały być cztery takie same świece, a wyszło inaczej.
Trochę mchu, kory, grzybek i sarenka .



W oknie zawiesiłam gałąź z wierzby ubraną w kwiatowe światełka.
Zawieszony jest tam też ażurowy lampion w kształcie serca, a na parapecie i stole stoją świeczniki z efektem mercury glass.




Pozdrawiam i życzę miłego, świątecznego nastroju.












środa, 18 grudnia 2013

Spacer po Marszałkowskiej i świąteczna zagadka

Tak wygląda świąteczna i  grudniowa Warszawa
Fragment jej   najbardziej reprezentacyjnej  częśći.
Moim okiem.































Zgodnie z obietnicą zamiast świątecznego candy - konkurs.
Poniżej zacytuję fragment książki, którą  ostatnio czytałam.
A kto z Was ją czytał??
Proszę o podanie bohatera , który wypowiedział poniższe słowa oraz o podanie autora i tytułu opowiadania.
Konkurs rozwiążę w jednym z kolejnych postów.Pewnie w następnym.
Do tego czasu włączam moderowanie komentarzy, aby każdy miał taką samą szansę.
Nie ma żadnych ograniczeń , każdy może wziąć udział.
Nagrodą będzie ... a to niespodzianka ( w duchu Świąt Bożego Narodzenia).


"Wydaje mi się -odparł [bohater X] - że istnieją rzeczy , które wiele przyniosły mi dobrego,
acz nie dały mi żadnych materialnych korzyści. Boże Narodzenie do nich właśnie należy. 
Ale myślałem zawsze i nadal myślę o każdych zbliżających się dniach
 Bożego Narodzenia  -  niezależnie od czci, jaką budzi w nas sama nazwa tych świąt, 
oraz ich istota, jeśli sprawy te w ogóle dadzą się rozdzielić - jako o dniach błogich, dniach przepełnionych dobrocią, duchem miłosierdzia, dniach radosnych. Jako o jedynych znanych mi dniach pośród całego długiego roku, kiedy mężczyźni i kobiety , niejako na podstawie milczącej ugody, otwierają szeroko swe serca i zdają się traktować ludzi niżej od siebie stojących tak, 
jak gdyby naprawdę byli to towarzysze wspólnej wędrówki do grobu,
 nie zaś inna rasa istot zdążających w innym zgoła kierunku.
[...]
I dlatego mówię zawsze : niech będą błogosławione !"






poniedziałek, 17 grudnia 2012

Czerwono mi - skrzaty & company...

Stało się !
W duchu zbliżających się , najbardziej magicznych Świąt Bożego Narodzenia powstały prezentowane dzisiaj  wytworki.
I mnie zauroczyły skandynawskie skrzaty maileg.
Bardzo podobają mi się te uśmiechnięte buzie i odstające uszy.
Postanowiłam uszyć podobne:)
Oto pierwsze elfy i kilka muchomorów.
Oczywiście dominują czerwone kropki, które uwielbiam :)





Z resztek materiałów powstało też patchworkowe serce


I jeszcze jedna rzecz z udziałem kropek.
Mały domek - stajnia dla pewnego uroczego kucyka.
Brakuje mi tylko podkowy nad drzwiami.
Domek może być podusią lub zawieszką na ścianę.






A tu mój najnowszy misiowy nabytek  - trębacz od Tsboys.
Uwielbiam go!


Uszyłam także dwa bałwanki.
Zainspirowane mocno materiałem z serii zimowej Lynette Anderson.






To wszystko na dziś.
C.d.n. niebawem:))
Pozdrawiam serdecznie