Pokazywanie postów oznaczonych etykietą len. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą len. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 stycznia 2014

Post pachnący lawendą :)


Miałam dość kiepski zdrowotnie tydzień.
Z rzeczy handmade zrobiłam kilka lawendowych poduszeczek do szuflady 
lub do zawieszenia w szafie.
Lawendę wyszywałam bez wzoru, "z głowy",  jak się udało tak widać :)
Czy to przypomina Wam w ogóle lawendę??
Mam jeszcze kilka rozpoczętych hafcików.
A wśród "lawendy" widać rodzynka -bukiecik niebieskich kwiatków w koszyczku.















Pokażę Wam jeszcze kilka skorupek, które udało mi się kupić niedawno.


Angielski duży ceramiczny pojemnik na ciasteczka.
Cudny pojemnik z dziką różą , również angielski - sygnowany KLM
.Szkoda , że nie było kompletu.A w tym trzymam - sól:)
Małą porcelanową konewkę w jeżyny . A wśród jeżyn dwie myszki badylarki. 
Normalnie bajka.
Tak się z niego cieszę.
Jest jeszcze mały porcelanowy kubek w łączkę i ptaszki. Szkoda , że ma mały odprysk, bo tak poza tym wygląda, jak nowy.Będę w nim trzymać długopisy.








Na wyprzedaży w H&Y trafiłam na te dwa cudne świąteczne koszyki.
Szkoda mi było ich od razu chować , do następnych Świąt , więc  co nieco do nich powrzucałam 
i cieszą , mam nadzieję, że nie tylko moje oko.

Dziękuję za wszystkie słowa pod poprzednim postem.
Życzę dobrego weekendu ☺

czwartek, 21 listopada 2013

Skarby...



 Witam serdecznie, dzisiaj chciałam Wam pokazać , co ostatnio zmalowałam , uszyłam i kupiłam .
Na początek upolowane wczesną jesienią  u blogowej koleżanki Monique , 
piękne owalne obrazki z haftem krzyżykowym. Różne polne kwiaty. Moja ulubiona kolorystyka.





Teraz trochę porcelanowych skorupek. 
W tym cudny porcelanowy dzbanek V&B "Dhalia".





Kilka różnych porcelanowych pierrotów.
Czekają na nowe stroje.
Kilka upolowałam na ebay, a te największe kupiłam "na klamotach".
Pierroty siedzą na drewnianym owalnym pudle, kupiłam go też na starociach z myślą o odnowieniu.






Ostatnio namalowałam taki portret.
Dość spory bo 40 x 50 cm.
Na podstawie obrazu Pierra Mornet .




A to oryginał



Uszyłam tildową  kurę.





Torebka z kokardą na bis.
Gdyby ktoś chciał  to zostało mi tkaniny na ostatnią torebkę :)







I zrobiłam takie korale, z lnu , płótna , koronki i drewnianych koralików.





Uszyłam jeszcze króliczka , ale pokażę innym razem, jak dotrze do adresatki.To w ramach czarno-białej wymianki u Ani z bloga http://aniaartstor.blogspot.com/.

Pozdrawiam :)



wtorek, 4 grudnia 2012

Magiczny początek grudnia:))

Pojawił się biały puch, zwany śniegiem !!
Ten pierwszy jest zawsze mile widziany. Prawda ?? ☺
A ja troszkę zachorowałam , może więcej, niż troszkę.
Trzy dni pod kołderką, ale jest już lepiej. Zresztą mając dwóch pierdusi, nie da się dłużej chorować. Taki los chyba każdej mamy. Mama musi być zawsze na baczność, jak dziadek do orzechów, ten drewniany.
Tak mi się skojarzyło, bo ostatnio do mojej skromnej kolekcji dziadków dołączył nowy(upolowany na pchlim targu) , całkiem słusznych rozmiarów, ponad 40 cm w oficerkach. Pokażę go następnym razem.
Tymczasem rozpoczął się Adwent i najradośniejsze oczekiwanie w roku:))
I plany, na cudowne dekoracje, ubieranie choinki i wypieki słodkości...
A oprócz snucia tych planów to jest jeszcze jedna fantastyczna sprawa - PREZENTY !
I nie wiem , czy bardziej lubię dostawać , czy też wymyślać dla innych. Obie są przyjemne.
Równie przyjemne jest dla mnie szycie . A w związku z posiadaniem nowej maszyny, ta przyjemność jest jeszcze  większa.
A ostatnio miałam małe zamówienie , w 100 % zgodne z moją miłością do lnu !!
I oto co mi się udało stworzyć(w gorączce).
 Lubię tą dowolność interpretacji .
~ Aniołek , według po raz  pierwszy  wypróbowanego wzoru.Wiem, że muszę jeszcze popracować nad kształtem buzi:)
Natchnęła mnie do niego Elis i jej aniołek dla chłopczyka(odwiedźcie ją koniecznie !!!).




Ten bujany fotelik dla lalek kupiłam na Tęczowym Straganie :))



~ I serduszko , miało być koniecznie z szydełkową serwetką, a na rewersie wymyśliłam taki crazy patchwork - ten rodzaj łączenia ze sobą materiałów wychodzi mi najlepiej.






                                                     




Uszyłam także ubranka dla dwóch z pięciu gołych aniołków, jakie jakie kiedyś uszyłam .
Aniołki śpioszki w długich koszulach nocnych i szlafmycach .
Może będą miały jeszcze podusie ...







Wspominałam na blogu niedawno, że chodzę na warsztaty malarskie i uczę się malować farbami olejnymi.
I dziś po trzech miesiącach w końcu skończyłam mój pierwszy obraz.
Lepsze  zdjęcia pokaże innym razem. Sztuczne oświetlenie bardzo zmieniło kolory na moim malowidle.
Płótno ma wymiary 60 x 80 .

Tytuł obrazu :
Królewicz w sadzie 



Życzę Wam pięknych, magicznych grudniowych chwil.
Paa!!


Przyszła zima na paluszkach ... Cyt...