Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mała podróż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mała podróż. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 marca 2014

Spotkanie z blogerkami i redakcją kultowego "Mojego Mieszkania"



Witam serdecznie:)
Kilka dni temu, a dokładnie 10 marca miałam zaszczyt i przyjemność uczestniczyć 
w spotkaniu zorganizowanym  przez  Redakcję  MM:)
Jako jedna z dwudziestu blogerek  z Klubu Kobiet z Pasją :)
To było fantastyczne spotkanie i przeżycie .
Poznałam m. in . Panie -  Dorotę Jaworską,Ewę Zając-Roswadowską, Bożenę Kowalewską , 
niezastąpioną Justynę Marczuk.
Spotkanie zorganizowano w studiu fotograficznym Pentagram, które zwiedziłyśmy
 na początku naszego spotkania.
Wśród szeregu wykładów i prezentacji , był m. in. wykład Ewy o grafice 
i redagowaniu bloga (pozdrawiam Cię serdecznie ♥),
 wykład Kalbara(☺??) na temat profesjonalnego robienia zdjęć plus jedna 
wyjątkowa prywatna porada dla mnie.
  Porady stylistyczne Elizy Mrozińskiej  na temat kompozycji zdjęć.
Wszystko w miłej , swobodnej atmosferze.
Nie pozwolono nam zgłodnieć:))
Obdarowano nas kosmetykami .
A finałem było wspólne zdjęcie.





 fot. Mariusz Bykowski



Cudownie było się też spotkać z innymi blogerkami.
Poznałam Ulę z bloga : anielskizakatek.blogspot.com/.
Tak nam się dobrze rozmawiało, jakbyśmy się znały od dawna:)
Poznałam bardzo uzdolnioną Martę , to jej blog:  artystyczne-ciekawostki.blogspot.com/
Na pewno nie raz skorzystam z Twoich porad dotyczących malowania farbami :)
Spotkałam Anię i jej piękne lalki(są na prawdę duuuże☺), a jej blog to oczywiście  sekretnyogrod.blogspot.com/
Razem z Anią byłyśmy w tym samym nr (1/2014 ) MM.
Poznałam także sympatyczną Asię z zakręconego addictedtocraftsblog.blogspot.com.
Reprezentowała  całą trójkę:) 
Nie starczyło czasu na bliższe poznanie z innymi , równie uzdolnionymi dziewczynami, może next time ...
W majowym nr Mojego Mieszkania będzie obszerna fotorelacja z naszego spotkania , zapraszam :)



fot. Mariusz Bykowski








 Pozdrawiam :)

środa, 18 grudnia 2013

Spacer po Marszałkowskiej i świąteczna zagadka

Tak wygląda świąteczna i  grudniowa Warszawa
Fragment jej   najbardziej reprezentacyjnej  częśći.
Moim okiem.































Zgodnie z obietnicą zamiast świątecznego candy - konkurs.
Poniżej zacytuję fragment książki, którą  ostatnio czytałam.
A kto z Was ją czytał??
Proszę o podanie bohatera , który wypowiedział poniższe słowa oraz o podanie autora i tytułu opowiadania.
Konkurs rozwiążę w jednym z kolejnych postów.Pewnie w następnym.
Do tego czasu włączam moderowanie komentarzy, aby każdy miał taką samą szansę.
Nie ma żadnych ograniczeń , każdy może wziąć udział.
Nagrodą będzie ... a to niespodzianka ( w duchu Świąt Bożego Narodzenia).


"Wydaje mi się -odparł [bohater X] - że istnieją rzeczy , które wiele przyniosły mi dobrego,
acz nie dały mi żadnych materialnych korzyści. Boże Narodzenie do nich właśnie należy. 
Ale myślałem zawsze i nadal myślę o każdych zbliżających się dniach
 Bożego Narodzenia  -  niezależnie od czci, jaką budzi w nas sama nazwa tych świąt, 
oraz ich istota, jeśli sprawy te w ogóle dadzą się rozdzielić - jako o dniach błogich, dniach przepełnionych dobrocią, duchem miłosierdzia, dniach radosnych. Jako o jedynych znanych mi dniach pośród całego długiego roku, kiedy mężczyźni i kobiety , niejako na podstawie milczącej ugody, otwierają szeroko swe serca i zdają się traktować ludzi niżej od siebie stojących tak, 
jak gdyby naprawdę byli to towarzysze wspólnej wędrówki do grobu,
 nie zaś inna rasa istot zdążających w innym zgoła kierunku.
[...]
I dlatego mówię zawsze : niech będą błogosławione !"






niedziela, 22 lipca 2012

Jeszcze o wyplataniu sieci i zooterapii w Uściążu cz.IV

Ostatnia już fotorelacja z Zagrodowej Osady w Uściążu.
Wcześniejsze relacje w moich poprzednich postach.
Jak już wcześniej wspomniałam Jarmark Ludowy był pod głównym hasłem - warsztaty, czyli można było popatrzeć i spróbować przędzenia na krosnach, rozwinąć swoje kulinarne umiejętności w lepieniu pierogów , a także m.in. zgłębić technikę wyplatania sieci.








A to już część gospodarcza i różne zwierzęta, w tym konie, kozy, króliki, itp.













To zdjęcie, które Was zaintrygowało, to właśnie z Uściąża. Dowiedziałam się , że była tam wystawa malarstwa i została jedna sztaluga...
Jestem zauroczona tym zdjęciem i na pewno jeszcze to zauroczenie potrwa :)




Koniec!
Cóż u mnie?
Od miesiąca mamy remont w domu, jest okropny wykańczający bałagan. Mąż jest prawdziwym artystą w tej dziedzinie. Potrafi rozgrzebać kilka spraw na raz i tak zostawić...
Nie mam możliwości nic uszyć, ale za to przemalowałam parę rzeczy, o których napiszę najbliższym razem.
Chciałam się także pochwalić uroczą niespodzianką od Basi z bloga barbaratoja.blogspot.com, napiszę o tym   , jak zrobię zdjęcia.
Aha, i jeszcze jedna informacja. Kasia , która wygrała u mnie candy już jest posiadaczką etui na okulary:)
Dziękuję za ciepłe komentarze pod moim ostatnim postem ♥


poniedziałek, 16 lipca 2012

Piknik Ludowy w Uściążu cz.II WIEJSKIE ŻYCIE

Dziękuję za miłe słowa i troskę o mój feralny palec.
Cóż boli nadal ...wrr...


A dzisiaj ciąg dalszy mojej opowieści o Uściążu.
Dotarliśmy do Zagrodowej Osady na  zapowiadane  otwarcie.
Był upał , wiec nie chcieliśmy ciągnąć tam dzieci w samo południe.
Wszyscy już czekali na swoich straganikach.
Zagrodowa Osada składa się z kompleksu budynków.
Można tu  smakowicie zjeść , przenocować, pojeździć konno,wybrać się na spacer do lasu, etc.Jest to bardzo malownicza okolica.
Budynki  i otoczenie powstały w stylu dawnej wiejskiej zagrody. Można powiedzieć, że jest tam troszkę  , jak w skansenie:))
Przyjezdnych osób było jeszcze niewiele, więc mieliśmy ten komfort swobody przy zwiedzaniu wszystkich budynków i części jarmarcznej.

















Rozpoznajecie te przedmioty, bo ja tylko kilka?


 kopyta szewskie




od prawej: maselnica,chyba forma do sera, biały emaliowany dzban(taki jak mój!) , cebrzyk,hebel;





 dzieże  czy raczej korytka, łopata chlebowa, reszty nie znam




 chyba są to foremki na masło 




 dużo chochli i łyżek




 żarna do mielenia zboża(widać, że bardzo wysłużone)




beczka na kapustę i przemieszczający się z prędkością światła Mały Włóczykij




 prawdziwy skarb - hebel(strug) z datą powstania (W ROKU 1919.  13.{znak krzyża}DNIA GRU{w domyśle DNIA})


i inne przyrządy stolarskie









A tu już kącik tkactwa :)
Kołowrotek, krosna, czesanie lnu i Panie z Żyrzyna , które zajmują się tym z ogromną pasją od wielu lat.





















szczotka do czesania lnu




znów Mały Włóczykij




Gmina Żyrzyn ma niewielka liczbę mieszkańców w stosunku do mojej gminy,Niedrzwicy Dużej.
Potrafi jednak skutecznie się wypromować, czego dowodem jest m. in. ta książka - "Gmina Żyrzyn  , tu warto być" .Zachwycił mnie ta publikacja. Piękna szata graficzna. I ważne - bogata w treść opowieść o kulturalnym życiu w tej gminie.Oj, przydałaby się mojej Gminie taka publikacja.Mamy taką bogatą historycznie przeszłość, tyle wspaniałych artystów, poetów i obieżyświatów☺. Tyle ciekawostek . Taką piękną przyrodę.
 Pomysły, kłębią mi się w głowie ...
Bardzo chciałam kupić tą książkę, ale niestety Panie miały tylko jedną - do prezentacji.

















Na ostatnią już część zapraszam następnym razem.