czwartek, 16 grudnia 2010

Pomysły na świąteczne dekoracje

Szukając inspiracji w udekorowaniu świątecznie domu, trafiłam na te oto piękne zdjęcia.

Dla miłośników czerwonego koloru , wszelkich kropek i groszków .







ZŁOTO - piękne mini rameczki, żołędzie, jabłka , gruszki. Po prostu cudne.


Srebrzyste, białe i przezroczyste









Wszystkie te zdjęcia znalazłam tutaj







środa, 15 grudnia 2010

Świąteczne dekoracje - Dziadek do orzechów i serca

 
 A oto i jeden z moich pomysłów na świąteczną dekorację. W zależności od nastroju  i pory roku można zmienić parę rzeczy i powstanie zupełnie coś nowego.
Dekoracja z korzeni drzew, trochę je podsuszyłam i usunęłam korę, w dwóch miejscach użyłam kleju, by kompozycja była ciekawsza. Ptaszek siedzący na gałązce jest trochę taki szaro-bury i smutny. Może go przemaluję.
   Dzisiaj także jest mój sercowy debiut . Na wielu waszych blogach oglądałam przepiękne dekoracyjne serduszka  i tak mi się spodobały, że postanowiłam zrobić je sama. Proszę o pobłażliwość w ocenie, to na prawdę jest mój pierwszy raz.
   Kolorystyka serc : biało - czerwono - zielona. Uważam , że te dwa ostatnie kolory są bardzo tradycyjne dla świąt Bożego Narodzenia i nigdy się '' nie przeterminują ''.




   A na koniec moja ostatnia zdobycz z Giełdy Staroci w Lublinie - piękny, duży, drewniany dziadek do orzechów.
To był mój prezent dla Starszego, a właściwie prezent od Mikołaja. Muszę napisać , że syn otrzymał w tym dniu kilka prezentów, ale z tego ucieszył się chyba najbardziej. Nazywa Dziadka  kukłą i zmieniając głos udaje, ze jest dziadkiem. Jest bardzo wesoło i czuć już zbliżające się święta. To nasze najpiękniejsze i najbardziej wyczekiwane chwile w roku. Robimy małe robótki przedświąteczne  - zawieszki z masy solnej, wyklejamy ozdoby. Ja mam już ususzone jabłka i plastry pomarańczy. A pod koniec tygodnia tradycyjnie będziemy piec pierniczki. Przepis jest na prawdę świetny, zawsze się udają. Podzielę się nim z Wami.

Pozdrawiam zimowym Ahoj !







W dziecięcym pokoiku

   Dzisiaj chciałam Wam pokazać kilka zdjęć z pokoju moich synków. Starszy ma 5,5 roku , a młodszy 5 miesięcy. Pokój do niedawna był królestwem Starszego Brata, a teraz kiedy pojawił się Młodszy, faktem stało się podzielenie tej przestrzeni na dwie mini strefy.
   Na pierwszym planie znajdują się maskotki, a w szczególności ukochane przez nas ( także mamę ) Muminki.
Mamy wiec muminkowe maskotki, książeczki oraz oczywiście filmy DVD. Myślę , że takie przyjazne dzieciom i miłe bajki bez przemocy dobrze wpływają na psychikę małego człowieka oraz bardzo pobudzają wyobraźnię.
Jak ognia unikam bajek typu Bakugany, Ben 10, Power Rangers itp. To Starszy przynosi tego typu nowości z przedszkola i często zadziwia mnie bardzo swoją wiedzą na temat tych " brzydkich " bajek, choć żadnej nie oglądał.






środa, 1 grudnia 2010

Upragniona waga Hanson

   Dzisiaj chciałam Wam pokazać mój najnowszy zakup - wymarzoną wagę. Wylicytowałam ją na aukcji na prawdę tanio.Za około 1/3 ceny, nie wliczając oczywiście jeszcze ceny transportu, który z Anglii wyniósł by około połowę ceny zakupu .
   Jest w 100 % mechaniczna i wykonana z metalowych elementów, a nie jak to bywa często z plastiku imitującego prawdziwy metal. Mam nadzieję, że wystarczy mi na bardzo dłuuugo.
   Jest przepiękna, ciągle się na nią patrzę. He, he !
   Przy okazji wklejam parę zdjęć dekoracyjnych  mojego pieca.
   Pozdrawiam zimowo, w następnym poście będzie bardziej twórczo i świątecznie !



sznurkowa sowa


pozostałość po jemiole - w tym roku zamierzam ją też wykorzystać jako dekorację

poniedziałek, 22 listopada 2010

Płaskorzeźba w stylu antycznym

Od kilku dni jestem szczęśliwą posiadaczką tej o to płaskorzeźby.Odkupiłam ją od pewnego Pana, który sprzedaje stare klamoty na murku pod Zamkiem Lubelskim. Odlew był bardzo brudny i miejscami trochę obity, ale od początku miał w sobie to "coś". Pan powiedział ,że wymaga "renowacji", dlatego może mi sprzedac tą rzeżbę za 6 zl (nie wierzyłam własnym uszom !!) - moje nagłe zamilknięcie uznał za wahanie się i zaproponował 5 zł. Wróciłam do domu taka szczęsliwa, jakbym co najmniej wygrała w Lotto. Odlew jest dosc ciężki , a jego wymiary to ok.45cm x 33 cm.I mam już dla niego miejsce - zawiśnie w łazience, którą niedawno wykończyliśmy, a teraz powoli ją urządzam.
Wstępnie miałam uzupełnic brakujące ubytki gipsem i ją odswieżyc farbą, ale po zmyciu kurzu, okazało się , że całe piękno tej płaskorzeźby tkwi własnie w tym odcieniu farby i w tych obtłuczeniach. Jedyny mankament to małe ślady  po długopisie . Może ktoś zna jakiś sposób na ich usunięcie i mi podpowie  - będę bardzo wdzięczna.
Przepraszam za błędy , ale mam nowy laptop i nie wiem jak  ustawic poprawnie , by mi wyskakiwłay poprawnie< c, s> z kreseczkami :(



wtorek, 2 listopada 2010

Jesienne dekoracje, leśne runo i zielony dzięcioł (Picus viridis)

Kilka moich jesiennych dekoracji.


Mały jeżyk zamieszkał w doniczce z wrzosem.



W powstawaniu leśnego runa pomagały mi małe rączki mojego pięcioletniego synka.
Grzybki muchomorki i prawdziwki powstały z masy solnej i zostały pomalowane zwykłą farbką plakatową. 



Ceramiczny pojemnik dynię kupiłam w sklepie z art. gospodarstwa domowego za 12,50zł
Bardzo mi się podoba, obecnie służy za cukierniczkę z brązowym  trzcinowym cukrem.



 Ostatnie różyczki z ogródka, tak mi żal , że ostatnie...


  A na koniec zdjęcia ślicznego ptaszka - bardzo rzadko u nas spotykanego-zielonego dzięcioła. 
Ptaszek ten jest pod ścisłą ochroną i znajduje się w Czerwonej Księdze Zagrożonych Gatunków.
Tak naprawdę to myślałam , że w mojej okolicy, tu gdzie mieszkam, taki gatunek nie występuje.
Przez trzydzieści parę lat mojego życia, ani razu, same tylko tzw. duże dzięcioły
(takie czarno-białe z czerwonymi czapeczkami).
 I pewnego ranka stojąc w oknie z kubkiem kawy i patrząc na mój zaszroniony ogród 
ujrzałam to cudne stworzenie.

Jakoś zdjęc nie najlepsza, ale robione z maksymalnym zoomem i przez szybę.

czwartek, 12 sierpnia 2010

Apteczny słoik, marchewkowy bukiet, stara karafka i jagodowe przetwory




Uwielbiam robic bukiety. Mogą byc z wszelakiego zielska i każdego badyla. Całe lato tez skrzętnie zbieram i suszę różne roślinki i zioła.

Ten bukiet zrobiłam w starym aptecznym słoiku znalezionym w letniej kuchni mojej św. pamięci babci. Wcześniej to miejsce wydawało mi się zbieraniną starych niepotrzebnych przedmiotów, ale odkąd poznałam shabby chic i trafiłam na mnóstwo fantastycznych wnętrzarsko - robótkowych blogów, zupełnie inaczej spojrzałam na te '' babcine skarby ''.

Napis na słoiku to RAD. SENEGAE . Może ktoś wie , co on oznacza ?





W wyżej wspomnianej kuchence babci znalazłam także starą,  nikomu niepotrzebną karafkę - flakonik, pomyślałam, że będzie w sam raz dla pojedynczej roślinki lub kilku małych.
 I tak trafiły tu nagietki, dziko nasiane w moim kompostowniku.





Witam !!!

3...2...1... START !!

Witam na moim blogu. Oglądając Wasze wspaniałe blogi  - pozazdrościłam Wam - ja też tak chcę !!

A więc VOILA !!

Postanowiłam podzielic się z Wami moimi życiowymi sprawami, moimi pomysłami na dekoracje domowe, róbótki ręczne i inne ważne rzeczy, jakie niesie ze sobą prowadzenie domu. Niedawno odkryłam shabby chic.
Przez przypadek trafiłam do jagodowego zagajnika i zostałam zaczarowana na amen, a potem trafiłam do grencanoe  i innych wspaniałych dziewczyn. Pozdrawiam serdecznie !!

Marapuama