Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 lipca 2014

Lipcowo i magicznie ...


Jak to w Magicznym Zakątku :)

Witam serdecznie:)
Dziś pokażę Wam , co ostatnio zrobiłam i pokaże kilka zdobyczy.

Ostatnio wyhaftowałam tą damę, będzie frontem do torebki.
Wzór haftu  znalazłam na Pinterest.




Z zakupów brocante trafił mi się ten posrebrzany pojemnik na miód ☺
A w nim moje ulubione kwiatuszki czarnuszki .
Lubię takie niekonwencjonalne sposoby wykorzystywania przedmiotów.





Upolowałam także ten śliczny pojemnik na stopce.
Świecznik na tealight z efektem mercury glass
 i uroczą podstawkę pod gorące naczynia
Te rzeczy znajdziecie na Jarmarku :)
Także te śliczne podkładki śniadaniowe .










W moje łapki wpadł także ten notatnik z motywem motyli.
To już drugi taki .
Pierwszy był ze zwierzątkami .
Oba notesy inspirowane malarstwem Gordona Beningfielda 
- KLIK.
Uwielbiam go na równi z Edith Holden.












Dostałam kilka gazetek zagranicznych.
Więcej zdjęć znajdziecie TUTAJ .




Niedawno 4 urodziny obchodził mój młodszy Pierduś.
Z tej okazji upiekłam tort i kilka innych pysznych rzeczy.
Polecam Wam cudowną skarbnicę 
samych sprawdzonych przepisów.
Znajdziecie je  TUTAJ, w tym także przepis na tort egipski
i porzeczkowe babeczki, widoczne na zdjęciu.







Przypominam o moim candy , szczegóły w poprzednim poście.
Życzę udanego tygodnia :)





poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Hmmm...






Wącham groszki, czytam Stuhra...
Robię przetwory(renklody), szyję Tildy...
Łowię perełki i przyjmuję prezenty(☺).
To najkrótsze podsumowanie tego, co ostatnio u mnie się dzieje, a co mogłoby Was zainteresować?


               


Mam w ogrodzie cudownie pachnący i bajecznie kolorowy groszek. Nie postoi za długo w wazonie (u mnie w imbryku), ale za to, jak pachnie.
Czytam pamiętnik/myśli  Pana Jerzego, spisywany w czasie jego walki z rakiem. Tytuł, "Tak sobie myślę...".
Ja bym raczej nazwała ten pamiętnik-Monologiem Duszy.Tak już jest w naszym życiu, że gdy doświadcza nas "coś" zagrażające naszemu życiu tu na tym świecie, przewartościowujemy wszystko. Rzeczy przyziemne stają się jakąś abstrakcją , fikcją snutą gdzieś , kiedyś, nie wiadomo po co.Ten wspaniały człowiek podchodzi do swojej choroby, jak do nowego wyzwania, roli, najważniejszej w życiu.
Wspomina wiele razy przeszłość, cudownie opowiada o przyjaźni, bardzo ważna jest dla niego rodzina, ale chyba najważniejsze to emocje i szczerość wypowiedzi, np., cytuję:
"Oświadczam, że jestem dumny i uważam za swe największe osiągnięcia artystyczne , teatralne i filmowe prace, o których wie cały kraj : zostały zrealizowane za utracjuszowskie pieniądze komunistów.
Nie czytalibyście mnie teraz."
Ha, ha! ciemność widzę , ciemność...
Bardzo podobał mi się m.in. fragment , w którym autor pisze o ważnej roli domów kultury w rozwijaniu świadomości i talentów artystycznych dzieci i młodzieży.
Czasami potrafi wzruszyć do łez dosłownie dwoma zdaniami:
"Muszę to odnotować, chociaż trochę się wstydzę . Kilka razy ostatnio w mej szpitalnej niedoli miałem płacz na końcu nosa."
Jakie to sztuhrowskie,  no nie??
Polecam, jeśli ktoś jeszcze nie czytał.
Ja podprowadziłam książkę koleżance.



A wracając do bardziej przyziemnych spraw to uszyłam ostatnio własnie tą Tildową lalę, ba, to anioł nawet!






W przygotowaniu blondynka w niebieskiej kratce.


Uszyłam kolejnego słonika i jeszcze jedną żyrafę:)
Świetnie się sprawdzą w roli przytulanek ...
Kto je pokocha i przygarnie?











Zrobiłam kolejne kolczyki -truskawki, tym razem dla mnie:)




Kilka zdjęć z mojej kuchni.


 Mój ulubiony ocieplacz na imbryk.Uwielbiam ten film, mam całą serię książek Franka Baum'a o przygodach  w Krainie Oz.







Dostałam od koleżanki pojemnik w kształcie loda , sama kupiłam kolejną muffinkę(Home &You).






Oprócz tego uroczego pojemniczka dostałam też dwie skandynawskie książki ze świetnymi szablonami i pomysłami .



Więcej zdjęć zamieściłam TUTAJ.

Kupiłam u Sylwii na Pchlim cudne materiałki, 





 a na Allegro  angielskie płótno na nowe  zasłony.


A te materiałki upolowałam na ciuszkach. Będą z nich poszewki i misie.






Dziękuję za uwagę i wytrwałość.
Pa, pa:)








niedziela, 28 lipca 2013

Letni wiatr ...



Co mi przywiał letni wiatr z nad morza??
Wymarzone rzeczy i o wiele więcej...
Wygrałam  candy u wspaniałej Babeczki,  u Basi te oto śliczne przedmioty :)
A w szczęściu pomógł szklany nocnik, na prawdę ☺
Dwa domki plażowe(szkatułki), dla każdego z Pierdusi po jednym. Dwie latarnie morskie(na zdjęciu widoczna tylko jedna), mnóstwo muszelek, serwetki, marynarskie ozdoby w postaci obciążników do obrusa, naklejki, fotel plażowy, wstążkę, piękne hafty krzyżykowe Basi, obrazek z morzem, szklane świeczniki, korale z bursztynu. Były też pyszne kawki i czekolada z pomarańczą(mniam, mniam). Wszystko ładnie zapakowane w kolorowe bibułki i pudełko.
Basiu, bardzo Ci jeszcze raz dziękujemy!! To była wspaniała niespodzianka.
A to wszystko bardzo mi się przyda , miedzy innymi do letnich Tild w stylu właśnie marynistycznym .
A domki i latarnie są w ciągłym ruchu, właśnie jedna gdzieś zaginęła.





 Dreams on the Sea - śliczny !!!mam na niego już pomysł...









Na koniec jeszcze kilka zdjęć z ogródka :)
I grzyby , bo jest wysyp...





te białe to hortensje










rzeźba mojej Mamy:)


To , co uszyłam ostatnio pokażę innym razem , a jak byście nie mogli (mogły ) się doczekać to zajrzyjcie 
TU, pokazuję w miarę na bieżąco:)

Mam do sprzedania śliczny długi szydełkowy szal.
Kupiłam go razem z szydełkowymi rękawiczkami, które można wygrać w moim candy.
Szal można kupić TUTAJ .
Polecam ! Jest na prawdę cudny.




Pa ! Buźka !

Polecam do posłuchania:
http://www.youtube.com/watch?v=y-cHHNEYze8&list=PLFB484BFEA3412A60