Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zagadka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zagadka. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 grudnia 2013

Spacer po Marszałkowskiej i świąteczna zagadka

Tak wygląda świąteczna i  grudniowa Warszawa
Fragment jej   najbardziej reprezentacyjnej  częśći.
Moim okiem.































Zgodnie z obietnicą zamiast świątecznego candy - konkurs.
Poniżej zacytuję fragment książki, którą  ostatnio czytałam.
A kto z Was ją czytał??
Proszę o podanie bohatera , który wypowiedział poniższe słowa oraz o podanie autora i tytułu opowiadania.
Konkurs rozwiążę w jednym z kolejnych postów.Pewnie w następnym.
Do tego czasu włączam moderowanie komentarzy, aby każdy miał taką samą szansę.
Nie ma żadnych ograniczeń , każdy może wziąć udział.
Nagrodą będzie ... a to niespodzianka ( w duchu Świąt Bożego Narodzenia).


"Wydaje mi się -odparł [bohater X] - że istnieją rzeczy , które wiele przyniosły mi dobrego,
acz nie dały mi żadnych materialnych korzyści. Boże Narodzenie do nich właśnie należy. 
Ale myślałem zawsze i nadal myślę o każdych zbliżających się dniach
 Bożego Narodzenia  -  niezależnie od czci, jaką budzi w nas sama nazwa tych świąt, 
oraz ich istota, jeśli sprawy te w ogóle dadzą się rozdzielić - jako o dniach błogich, dniach przepełnionych dobrocią, duchem miłosierdzia, dniach radosnych. Jako o jedynych znanych mi dniach pośród całego długiego roku, kiedy mężczyźni i kobiety , niejako na podstawie milczącej ugody, otwierają szeroko swe serca i zdają się traktować ludzi niżej od siebie stojących tak, 
jak gdyby naprawdę byli to towarzysze wspólnej wędrówki do grobu,
 nie zaś inna rasa istot zdążających w innym zgoła kierunku.
[...]
I dlatego mówię zawsze : niech będą błogosławione !"






środa, 8 lutego 2012

Muszę czytać...




" Muszę czytać, nadrobić utraconą pamięć z przeszłości."
To jedno z najważniejszych zdań zapisanych w moim notatniku. Mam je w myślach często i jest ze mną na co dzień.. Proste słowa a tak ważne i prawdziwe.
Zdanie wyłowione przeze mnie kilka lat temu z filmu " 451 stopni Fahrenheita " To taki śmieszny film fantastyczny z roku 1966, wyreżyserowany przez Francuza - Francois Truffaut. Śmieszny, bo wszystkie futurystyczne filmy z lat '50, '60 , '70 -dziś wydają mi się śmieszne i infantylne, szczególnie wszelkiego rodzaju efekty specjalne . No cóż , takie były wtedy możliwości techniczne .  Mi  to nie przeszkadza i wręcz uwielbiam takie stare filmowe perełki.
Ale ja nie o tym dziś .
Bardzo ważna jest fabuła i główny bohater.
Akcja rozgrywa się w bliżej nieokreślonej przyszłości, w której słowo pisane zostaje zakazane. Tak więc powstaje Organizacja Strażaków, która ma za zadanie niszczyć wszystkie książki. Wszędzie płoną stosy książek -widok to okropny. Podobny do tego z czasów niemieckiej NSDAP, gdzie też płonęły takie stosy książek (a niemieckich).
Głównym bohaterem jest strażak Guy Montag -zagorzały przeciwnik wszelkiej literatury i wzorowy podwładny . W wyniku pewnych perypetii życiowych ulega duchowej przemianie i zaczyna potajemnie zbierać i czytać książki.
I to z jego ust pada to ważne dla mnie zdanie .
Film powstał na motywach książki znanego amerykańskiego fantastyka , Raya Bradbury. U nas znanego bardziej pod pseudonimem Edward Banks, czy William Elliot. Na pewno słyszeliście o "Kronikach marsjańskich", "Jakiś potwór tu nadchodzi", " K jak kosmos", czy też "Październikowa kraina".
  Koniecznie muszę sprawić sobie tą książkę. Jest na pewno o niebo lepsza od filmu. A w ogóle to staram się zawsze najpierw przeczytać książkę, a potem dopiero obejrzeć film na jej motywach, bo zwykle książki są o niebo lepsze. Tak było u mnie np. z "Quo Vadis"  i z Harrym Potterem.


A cóż może być większą zbrodnią , niż palenie książek?
" Są większe zbrodnie, niż palenie książek. Jedną z nich jest ich nieczytanie ." [Josif Brodski]






....a ja muszę czytać, nadgonić utraconą pamieć z przeszłości...






 Płonąca Zagadka


451° Fahrenheita to temperatura , w jakiej zaczyna palić się papier według autora, którego ktoś wprowadził w błąd.
A jaka jest właściwa temperatura w stopniach Celsjusza, w której papier zaczyna się tlić i palić?
Wśród prawidłowych odpowiedzi wylosuję jedną osobę, która otrzyma ode mnie niespodziankę, rzecz uszytą przeze mnie własnoręcznie : )))
Zasady tradycyjne,jak przy zwykłym candy. A udział mogą wziąć  wszyscy nieanonimowi.
Zgadywać można do 1 marca pozostawiając w komentarzu pod tym postem  odpowiedz oraz podlinkować u siebie zdjęcie poniżej (osoby posiadające bloga) .Zapraszam :))
Niespodzianka na pewno będzie super !!











Buziaki !!