Wczorajsza eskapada do lasu zaowocowała pierwszymi grzybkami.
Prawdziwka znalazł mąż, a ja kurki i gołąbki. Byliśmy krótko, bo z godzinkę .
Już marzę o prawdziwym grzybobraniu.Wybiorę się sama , bez żadnych ogonków w postaci Pierdusi .
Cudownie było tak sobie pochodzić miedzy drzewami .
Więc zapraszam do lasu , na pewno coś znajdziecie :)))
Pa, pa !!
Prawdziwka znalazł mąż, a ja kurki i gołąbki. Byliśmy krótko, bo z godzinkę .
Już marzę o prawdziwym grzybobraniu.Wybiorę się sama , bez żadnych ogonków w postaci Pierdusi .
Cudownie było tak sobie pochodzić miedzy drzewami .
Więc zapraszam do lasu , na pewno coś znajdziecie :)))
zielony żuczek walczący z mrówkami
Róża pomarszczona (rosa rugosa )
leśne malinki jeszcze zielone
mały Włóczykij
leśny storczyk: podkolan biały(Platanthera bifolia)
źródło:Wikipedia KLIK
ZIELONY STOP
Pójdźmy w tamtą stronę...
I na koniec błękitne niebo i przydrożny krzyż pod starą lipą