niedziela, 4 grudnia 2011

Mysia rodzinka

Uszyłam myszki o wielkich sercach :))
Mniejsze to dzieci.
Czerwone kokardki mają dziewczynki.
Czarne kokardki mają chłopcy.
Wszystkie mają długaśne wąski i długie kręcone ogonki.
Są bardzo milutkie w dotyku. '
Nie przestraszyła się ich nawet  sąsiadka z mysio-fobią.
Myślę , że będą fajną dekoracją świąteczną.
W rzeczywistości prezentują się lepiej.


Przesyłam Wam mnóstwo pozytywnej energii na cały tydzień !














Myszkom ku przestrodze...


Była sobie myszka mała
co po polu wciąż skakała
a raz wzięła ją ochotka
żeby kiedyś wejść do środka

W środku kuchnia i frykasy
oj ma myszka smaczne wczasy
i tak bardzo się objadła
że przy kuchni w sen zapadła

A tu wpadło kocurzysko
- kto mi tutaj wyjadł wszystko
no i schrupał  mysz naprędce
bo mu łatwo wpadła w ręce (łapki )*

tak to źle się kończy dzieci
gdy ktoś na frykasy leci...

[V.Myszak]
*mój przypis






Ten post dedykuję pewnej znanej Myszce  z Edynburga :)))

czwartek, 1 grudnia 2011

Czerwono, świątecznie - adwentowy kalendarz, udane zakupy i ... wyniki mikołajkowego candy

 Witam serdecznie po krótkiej przerwie. Cieszę się , że mój poprzedni post zmobilizował niektórych do popełnienia własnych kalendarzy.
Dzisiaj chciałam pochwalić się moim :)
Bazą  do jego wykonania była nowa lniana ściereczka Trio Lino , upolowana w SH. Podszyłam ją ociepliną i podszewką, a następnie przepikowałam , po wzorach choinek i tych łagodnych fal, czy też pagórków. Na koniec do czubka każdej choineczki doszyłam perełkę. Po dwóch stronach doszyłam taśmę z pomponikami.
Mimo , że popełniłam kilka krawieckich błędów, np. ocieplinę powinnam doszyć większą, bo podczas pikowania trochę mi jej zbrakło po brzegach i musiałam pozawijać wierzch pod spód, to ogólnie jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego, bo pierwszy raz szyłam coś takiego.
Cyferki to czcionka Rosewood Std.
W zawiniętych rulonikach znajdują się różne wierszyki i piosenki o zimie i Bożym Narodzeniu, te które znamy i kilka nowych ,np. Przyleciały gile, Zima, zima , zima, Stała pod śniegiem ..., Modlitwa do Św. Mikołaja.
A w  pudełeczkach po zapałkach różne smakołyki - migdały, orzechy, żelki.

Dzięki Uli zgłosiłam kalendarz do wyzwania w Art - Piaskownicy.

  Przy okazji powstał także mały świąteczny wieniec z tildowymi Mikołajami.
Uwielbiam kolor czerwony. Mam już kupione nowe czerwone zasłonki do kuchni  i lambrekin. Nie mogę się już doczekać tych wszystkich zmian dekoracyjnych w domu.















Oglądając te zdjęcia zauważyłam, że gdzieś zagubiła się karteczka z dniem 10 , muszę koniecznie jej poszukać, a może to czyjeś małe rączki zadziałały , hmm ...


Młodszy bobas będzie codziennie podjadał czekoladki z klasycznego, czekoladkowego kalendarza. Kupiłam go , bo bardzo mi  się spodobał ten obrazek (w Lidlu za około 3 zł).




  Jesienią udało mi się upolować kilka świątecznych rzeczy. Całość zakupów nie przekroczyła 20 zł.
Fajne kapciuszki z reniferkami.
Gruby podwójny kocyk J. Levis for Baby, w norweskie wzory.Będzie , jak znalazł na sanki dla mojego młodszego synka.
Zawieszki - Mikołaj i renifer.










Na koniec wyniki mojego mikołajkowego candy. 
Chciałabym wszystkim bardzo podziękować za miłe słowa i zaproszenia na candy. Niestety spóźniłam się zaglądając do Was.
Przy losowaniu skorzystałam ze strony losowe.pl
Wylosowanym nr okazała się liczba 16, pod którą kryje się .....
 .... Eda-1

Ale nr mówię Wam , prawdziwy zbieg okoliczności !!
Szafirowy Zakątek znajduje się całkiem blisko Magicznego Zakątka (jakieś 40 km). Nie znamy się bliżej, ani " na żywo". Eda-1 proszę Cię o kontakt na marapuama@op.pl

Tak więc konik pogalopuje do Lublina, a dla pozostałych osób mam nagrodę pocieszenia w postaci kilku grafik świątecznych.
Pozdrawiam serdecznie !!