Korzystamy z tych pięknych promyków słońca ile się da. Chodzimy na długie spacery , szalejemy na rowerach itp. sprzętach (czytaj np.taczka albo hulajnoga). Wyrywamy ostatnie warzywa z grządek, robimy jesienne porządki wokół domu.
Dzisiaj zebrałam wszystkie dyniowate. Dość późną wiosną je sadziłam , więc dopiero teraz postanowiłam je zerwać, aby skorupki dobrze stwardniały, wtedy przechowają się dłużej. Macie rację pisząc pod moim ostatnim postem , że najładniejsze są te naturalne dyńki.
Przy drzwiach wejściowych do domu powstała ta oto dekoracja. Znalazłam starą skrzynię , a w niej również m.in. te nożyczki. Wyszorowałam ją dokładnie, trochę sianka i gotowe . Zastanawiam się jeszcze nad dodaniem napisu na wewnętrznej stronie klapy -coś w stylu np. Belle Jardin . Co o tym myślicie ?
A to zdjęcia z ostatniego spaceru. Obok naszego domu w lesie jest małe jeziorko, nazywa się Żurawiniec.
Jest tak blisko, że w lecie słychać nocami kumkanie żab.
Bardzo lubimy tam chodzić .
Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich magicznych podczytywaczy!
Następnym razem napiszę o pięknej niespodziance od Alicji, którą dostałam dzisiaj(wciąż jestem w siódmym niebie), właśnie piszę ten post zajadając czekoladki od niej i o jesiennych dekoracjach w moim domu , a także pokaże moje najnowsze szwalnicze wytwory - jesienne podkładki na stół.
Buziaki!
Dzisiaj zebrałam wszystkie dyniowate. Dość późną wiosną je sadziłam , więc dopiero teraz postanowiłam je zerwać, aby skorupki dobrze stwardniały, wtedy przechowają się dłużej. Macie rację pisząc pod moim ostatnim postem , że najładniejsze są te naturalne dyńki.
Przy drzwiach wejściowych do domu powstała ta oto dekoracja. Znalazłam starą skrzynię , a w niej również m.in. te nożyczki. Wyszorowałam ją dokładnie, trochę sianka i gotowe . Zastanawiam się jeszcze nad dodaniem napisu na wewnętrznej stronie klapy -coś w stylu np. Belle Jardin . Co o tym myślicie ?
A to zdjęcia z ostatniego spaceru. Obok naszego domu w lesie jest małe jeziorko, nazywa się Żurawiniec.
Jest tak blisko, że w lecie słychać nocami kumkanie żab.
Bardzo lubimy tam chodzić .
Zawsze mi bardzo szkoda każdego ściętego drzewa - szczególnie tych starych, których już nie można objąć rękami. a tu panowie szaleją z piłami już od kilku dni :(
Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich magicznych podczytywaczy!
Następnym razem napiszę o pięknej niespodziance od Alicji, którą dostałam dzisiaj(wciąż jestem w siódmym niebie), właśnie piszę ten post zajadając czekoladki od niej i o jesiennych dekoracjach w moim domu , a także pokaże moje najnowsze szwalnicze wytwory - jesienne podkładki na stół.
Buziaki!
do skopiowania :

























