Witam serdecznie !
W końcu udało mi się skończyć moje pierwsze tildowe wytwory , a są nimi właśnie koniki.
Uszyłam ich kilkanaście, ale dzisiaj prezentuje tylko kilka z nich. Reszta czeka w kolejce. Po prostu brak mi w dzień czasu. Młodszy ,wszędobylski piętnastomiesięczny synek jest wyjątkowo absorbujący, a starszy właśnie poszedł do pierwszej klasy i razem przeżywamy te pierwsze cudne , szkolne chwile.
Parada koników :
Mój faworyt:
Bardzo późną wiosną zasiałam lobelię i dopiero teraz zaczęła kwitnąć. Uwielbiam te małe niebieskie kwiatuszki.
Przy okazji prezentuję moje pierwsze, własnoręcznie zrobione etykiety. Wiele im brakuje do doskonałości.
Etykiety łazienkowe zrobiłam w języku francuskim , na maszynie do pisania.
Różne kosmetyki, oto większość z nich :
Cudny wisior :
W końcu udało mi się skończyć moje pierwsze tildowe wytwory , a są nimi właśnie koniki.
Uszyłam ich kilkanaście, ale dzisiaj prezentuje tylko kilka z nich. Reszta czeka w kolejce. Po prostu brak mi w dzień czasu. Młodszy ,wszędobylski piętnastomiesięczny synek jest wyjątkowo absorbujący, a starszy właśnie poszedł do pierwszej klasy i razem przeżywamy te pierwsze cudne , szkolne chwile.
Parada koników :
Mój faworyt:
Bardzo późną wiosną zasiałam lobelię i dopiero teraz zaczęła kwitnąć. Uwielbiam te małe niebieskie kwiatuszki.
Przy okazji prezentuję moje pierwsze, własnoręcznie zrobione etykiety. Wiele im brakuje do doskonałości.
Etykiety łazienkowe zrobiłam w języku francuskim , na maszynie do pisania.
Ostatnim razem pisałam o fajnych prezentach , które dostałam na początku września.
Mama była u swojej siostry w Niemczech i przywiozła mi różne fajne , pasmanteryjne i nie tylko przydasie.
Jak u nas w Polsce są sklepy "Wszystko po 2,50 zł", tak u zachodnich sąsiadów są sklepy - "Wszystko po 1 euro", choć jakość i asortyment nieporównywalny do naszego .Można tam kupić różne niebywałe skarby, tak jak np. te rzeczy ze zdjęcia poniżej. Na przykład kolorowe taśmy albo ozdobne sznureczki. Mojej siostrze z kolei Mama kupiła dużo różnych , fajnych zestawów korali (moja siostra Aga zajmuje się wyrobem biżuterii ).
A teraz chciałam Wam jeszcze pokazać , jaką niespodziankę dostałam od mojej siostry ciotecznej - Kasi.
Jesteśmy , jak dwie bratnie dusze. Mamy podobny gust we wszystkim, lubimy tą samą poezję i literaturę i choć żyjemy w dwóch różnych światach, to tak jak byśmy żyły obok siebie.
Cudny komplet kuchenny i dwa serca - metalowe i ceramiczne :
Różne kosmetyki, oto większość z nich :
Było jeszcze więcej rzeczy, ale przypomniałam sobie o nich już po zrobieniu zdjęć.
~ * ~
No dobrze , wiem na co czekacie - ja tu Was zanudzam jakimiś sentymentami, zamiast przejść od razu do rzeczy.
Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze. Mam nadzieję, że będziecie mnie odwiedzać od tej pory stale:))
Podsumowanie:
Osób biorących w losowaniu było 125 - dwie ostatnie za późno się zgłosiły, jak już napisałam listę.
Alicja zrezygnowała z candy, jedna osoba wpisała się dwa razy, a jedną ja wykluczyłam sama z powodów osobistych. Miałam zamiar skorzystać z nieznanego Randoma, ale nie udało mi się go poznać do końca .
Tak więc namęczyłam się trochę z tą listą. Każdemu numerowi na losie odpowiadała osoba z listy.
W losowaniu pomógł mi syn i wylosował karteczkę z nr 7, a jest nią Ula, która wpisała się 10.08
Drugą wylosowaną karteczką okazał się los z nr 13, a jest nią Uroczysko Luny.
Ula otrzyma książkę oraz serce,
a Sylwia otrzyma serduszko (jedno z dwóch poniżej) i jeszcze jakąś fajną niespodziankę.
Gratuluję wylosowanym Paniom serdecznie i proszę o kontakt na mój mail : marapuama@op.pl !
A dla pozostałych mam nagrodę pocieszenia w postaci takich oto etykiet.
Zapiszcie je sobie .
Pozdrawiam pięknie i życzę słonecznego tygodnia !!!
