środa, 9 lutego 2011

Wyszperane wśród staroci

  Dziś tak na szybko kilka ujęć z moich ostatnich nabytków. 
Chciałam sobie kupić nieduży wazonik na pojedynczego kwiatka, np. różę i udało mi się znaleźć w atrakcyjnej cenie biały wazonik Wunsiedel Bavaria, dość rzadko spotykana u nas sygnatura.Był bardzo brudny w środku, ale udało mi się go wyczyścić za pomocą ziarenek ryżu - pierwszy raz użyłam tego sposobu i byłam bardzo zaskoczona efektem.Badylki pochodzą z mojego ogródka.



  Nieduża karafka - butelka z fajnym korkiem, szkło lekko wpadające w zielony odcień.



  Śliczna dama z parasolką w kolorze ecru. Urzekła mnie od razu, choć nie lubię zwykle takich bibelotów.




  Duża XXL cukiernica -klosz na ciastka, owoce, itp. Kolor szkła bursztynowy, mam podobną , ale większą  -zieloną i planuję jeszcze zakup podobnej niebieskiej.Bardzo mi się podobają takie wielkie cukierniczki.
Okazało się , że mam w domu kilka szklanych przedmiotów z tego samego szkła.Może powstanie z tego mały komplet.
Następnym razem podam przepis na te ciasteczka, są to amoniaczki. Zrobiłam je z różnych  foremek w kształcie serc, z myślą o zbliżających się Walentynkach.


  Najbardziej ucieszyłam się z zakupu dwóch talerzy Villeroy &Boch z serii Botanica, w cenie 5 zł za sztukę. 
Talerzyki idealnie dopasowały się do ogromnych szklanych filiżanek, które dostałam kiedyś w prezencie. I mam fajny komplet, a wielkość jest dla mnie w sam raz na ulubioną herbatkę.
  Najdroższą rzeczą , którą kupiłam była figurka damy, zapłaciłam 15 zł, reszta po kilka złotych.Oczywiście targowałam się , a właściwie to dopiero uczę się targować - do niedawna było to dla mnie obce zjawisko.Przekonałam się jednak , że na prawdę warto się targować, bo nieźle można na tym zaoszczędzić.









Dzisiaj mąż kupił mi czerwoną herbatę pu-erh z Posti., z dodatkiem trawy cytrynowej i suszonej pigwy. Zwykle kupuję tą herbatę z Bio-Active, z dodatkiem bergamotki. Ta z Posti okazała się równie dobra i ładnie pachnie, choć Posti to taka sobie marka, bez rewelacji. Polecam ją do wypróbowania. 




Na koniec zdjęcie mojego hiacynta, Wyrósł bardzo, rozkwitł i ślicznie pachnie.


Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze,dzięki nim wiem , że mnie odwiedzacie. 
Pozdrawiam serdecznie !


czwartek, 3 lutego 2011

Trochę wiosny w środku zimy - park kwiatów w Keukenhof

  Po zamieszczeniu dzisiejszego wcześniejszego posta przypomniałam sobie o wiosennych zdjęciach z parku kwiatowego Keukenhof w Holandii. Była tam ostatniej wiosny moja ciocia i zdjęcia są jej autorstwa.
W parku sadzi się około 7 tys. różnych cebulek na ok. 30 ha. Można tu przyjechać w kwietniu i maju, resztę roku park jest zamknięty dla zwiedzających.

  Zapraszam w inny świat.