sobota, 24 listopada 2012

Anioł Tilda w zgodzie z feng shui...


Moja wena twórcza trwa nadal. Wspomagana wprawdzie dużą ilością kofeiny, ale to dlatego, że tylko późne wieczory i noce mam tak na prawdę dla siebie.

Jedną z ważnych zasad przy planowaniu domu w duchu feng shui jest posiadanie czegoś niebieskiego w okolicy wejścia do domu. Może to być wycieraczka, dzwonki , obrazek, nawet wstążka, albo tak, jak ja to wymyśliłam  - anioł Tilda, do powieszenia na ścianie korytarza.
Uszyty dla mojej sąsiadki. Z najnowszej tkaniny, jaką kupiłam.Więc , gdyby ktoś chciał zamówić podobnego, to mam jeszcze sporo materiału :) Także niebieskiego lnu.
Sąsiadka i jej córka to brunetki, więc kolor włosów właśnie taki.



Te urocze charmsy uzupełniają całość.
Na serduszku wyhaftowałam napis: Home Sweet Home i dodałam różyczkę, wykonaną haftem wstążeczkowym.







Ciao!!

środa, 21 listopada 2012

Prima Ballerina - Odetta...


Wpadam dziś do Was na chwilkę , aby pokazać moją najnowszą pracę :)
Pierwsza balerina Tilda , jaką uszyłam na podstawie "Vintereventyr"
W baletkach i bufiastej dwuwarstwowej spódnicy.
Nazwalam tą lalkę Odetta .
Zgodziła się na małą sesję foto w antrakcie Jeziora Łabędziego:))








{Przepraszam za nie najlepszą jakość zdjęć  -robiłam w wieczornym oświetleniu}