Hej Dziewczyny!!
Wpadam dziś na chwilkę , aby podziękować Wam za komentarze pod moim ostatnim
leśno -adwentowym postem.
Nie myślałam , że tak skromna dekoracja przypadnie tylu osobom do gustu.
A dziś chciałam Wam pokazać dwie małe myszki i trzy renifery.
Myszki w świątecznych strojach , a gromadka reniferów obowiązkowo z dzwoneczkami.
C.d. n.na pewno:)
Pozdrawiam :)
Nareszcie mamy Adwent. To najwspanialszy czas świąteczny w całym roku, prawda??
A to mój skromny jego początek ...
W cynkowym wiaderku małe świerkowe drzewko(razem z korzeniami) , trochę mchu, mały, szklany muchomor i świeca. Zawieszkę zrobiłam , jak widać z elementu biżuteryjnego. Każda świeca będzie miała inny rodzaj zawieszki.Nie pokazuję całości , bo mam... tylko trzy świece. Chciałam koniecznie te największe i najgrubsze i zbrakło w Rosmannie.
Ostatnio przeglądając bajki na dobranoc moich Pierdusi, znalazłam tą śliczną książeczkę
Sarah Kay.
Tytuł "Już Święta !". Kupiłam ją 2 lata temu w Empiku i jest już niedostępna, niestety.
Więcej zdjęć książki zamieszczam TUTAJ
Byłam dziś w lesie. Wyjątkowo sama, więc było cicho. Po jeziorku pływały jeszcze dzikie kaczki ,
w liczbie 5 sztuk. Niestety uciekły i nie zdążyłam zrobić im zdjęcia, tak samo
jak czterem sarnom i jednemu zającowi.
Za to dzięcioł pozował bez problemu:)
W lesie bez liści jest teraz pusto. Dzięki temu wyraźnie widać mech na drzewach
i starych pniach, różne dziwne wytwory przyrody.
Dla mnie w lesie jest zawsze pięknie,bez względu na porę roku.
-
Życzę Wam twórczego i radosnego oczekiwania na nadejście Jezuska.