Najpiękniejsze są zawsze kwiaty.
Nie potrzebują nic oprócz siebie...
W tym roku tradycyjnie mam cynie, ale mniejsze od tradycyjnych,takie miniaturki.
Moja Babcia nazywała je jakubinkami.
Pierwszy raz siałam kolendrę.
Ma taki charakterystyczny zapach i już z daleka nadchodząc jest mocno wyczuwalny.
Teraz czekam na nasionka.
I jeszcze kolorowe gazanie...
Jak małe słoneczka ...
I inne pięknotki, w tym stary kran i ja:))
I niebo , jak bita śmietana...
Wciąż takie białe pianki przepływają nad nami...
Przyniosłam z lasu paprocie i na chwilę zostawiłam w łazience na podłodze
Z zarodników powstał taki obrazek...
I jeszcze coś dla ciała...
I dla oka ... mniam ...mniam
I zupełnie na koniec COŚ TYLKO DLA MNIE
w rekompensacie za ostatnie smutki
Jeszcze na nią czekam, a wygląda tak: