wtorek, 12 kwietnia 2011

Prezent, Cath Kidston i zagadka

  


  W zeszłym tygodniu dostałam przesyłkę od Majowej Babci . Sprawiła mi ogromną przyjemność.
Dostałam ładną, ręcznie zrobioną kartkę z życzeniami wielkanocnymi, uroczą kosmetyczkę pin-up w groszki (będzie idealnym uzupełnieniem mojej groszkowej torebki, o której pisałam w poprzednim poście) oraz książkę Cath Kidston " SEW", którą zakupiłam na aukcji , na rzecz pewnego artysty, Pana Witolda z Bieszczad , któremu spłonął dom. Wspominała o tym Magoda, a informacje , jak można pomóc pogorzelcowi, można znaleźć na tej stronie. Tak na prawdę liczy się każda złotówka, bo ziarnko do ziarnka i ...  zawsze się trochę uzbiera. Tak samo jak w przypadku przekazywania 1%podatku. Małe kwoty się sumują i wychodzi całkiem sporo. 
Babciu Halinko , jeszcze raz bardzo Ci dziękuję:)






  Książki C. Kidston są bardzo inspirujące, można w nich odkryć wiele ciekawych pomysłów na uszycie różnych "przydasiów" i domowych ozdób. Oto kilka z nich, może Wam się spodoba jakiś pomysł.
Kolorystyka i różnorodność tkanin jest wprost bajeczna.W sieci znalazłam wiele przepięknych przedmiotów z tej firmy i dosłownie zakochałam się we wzorach i jakości.



Śliczne , babskie akcesoria i gadżety, a nawet piżamki  i pościel :
















Cudowne zestawy łazienkowe :







I wiele, wiele więcej tutaj 








I kilka zdjęć książki mojego autorstwa :
























Na stole prezentuje się mój nowy obrus uszyty z zasłonki (SH) i grubej klockowej koronki . Zaczęłam także dziergać  na drutach  ażurowy szal, ale chyba poczeka do jesieni na dalszy ciąg.







Na koniec zagadka .


Jak się nazywa  to drzewo???


Sfotografowałam je na ostatnim spacerze po lesie . Dla ułatwienia dodam, że nie jest to typowe drzewo leśne. Raczej wyrosło tu przez przypadek . Drzewa z tego gatunku rzadko spotyka się tak wysokie i stare wiekowo.Ciekawy okaz botaniczny.
Udział może wsiąść każda osoba posiadająca swoje konto na Bloggerze, a rejestracja zajmuje dosłownie chwilę.
Pierwszą osobę , która odgadnie zagadkę, czeka miła, wiosenna  niespodzianka , o której powiem dokładniej w następnym poście, gdyż dopiero ją szyję. 







Pozdrawiam serdecznie !!!!
Marapuama



środa, 6 kwietnia 2011

Viva La Marine




  Trochę mnie nie było, twórczo działo się dużo, ale nie miałam jakoś weny do robienia zdjęć, zresztą przygniotło mnie sporo problemów.
Ale przyszła wiosna , z nią nadzieja i optymizm ,  że wszystko się uda.
I w  końcu się zmobilizowałam , i oto efekty.

  Styl marynarski jest mi bliski od czasów dzieciństwa. Do dziś pamiętam moją ulubioną bluzeczkę z w tym stylu z trzema marynarzami i napisem Viva la marine.
Dziś, przeglądając moją  garderobę, można by natrafić na mnóstwo paseczków, tak samo lubię ubierać w nie moich synów. I to z myślą o nich powstały te rzeczy:

Marynarskie woreczki z kotwicą
Z serii - twórczy recykling, materiał z sukienki.
Woreczki przeznaczone na przechowywanie piżamki do spania lub na inne skarby. Dla odróżnienia na jednej z kotwic przyszyłam guzik. Miałam tylko biały i czerwony filc., kupiony w zestawie bożonarodzeniowym. Muszę koniecznie dokupić kilka kolorów.


Bluzka z kotwicą
Zwykła bluzeczka mojego młodszego synka. Doszyłam zabawne pagony  filcu ozdobione guzikami. Pośrodku    przodu naszyłam kotwicę.



Kamizelki  z kotwicą
Dla Młodszego prezentuję gotową , a dla Starszego brakuje jeszcze parę rzędów. Biały szlaczek przedstawia morskie fale (chi chi !).
Projekt mojego autorstwa, gdyby ktoś chciał motyw kotwicy - proszę pisać to rozpiszę na kartce krzyżykami.






Torebka - worek (banan) w groszki - marine style, pin-up
  Twórczy recykling - czyli znów nic nie wyrzucamy, bo nam się może przydać za kilka lat (sic!).
Tylko gdzie to wszystko trzymać?! Marzyła mi się taka torebka  od dłuższego czasu, niestety nigdzie nie natrafiłam na podobną, więc postanowiłam uszyć sama.Torebka w wersji XXL ,ma grubą pikowaną podszewkę, dzięki temu nie traci fasonu, nawet, gdy jest pusta.Jedyny koszt , jaki musiałam ponieść to zakup zamka i sznura.Dzięki zapięciu  przodu, torebka ma dodatkową kieszonkę.Jak na pierwszy raz to jestem zadowolona. Zostało mi jeszcze trochę materiału , może uszyję jeszcze kopertówkę.











 



Na koniec parę zdjęć  z mojej cieplarni.
Młoda rzodkieweczka, sałata, marchewka i pomidory.W tle młode sadzonki truskawek .









Dziękuję a odwiedziny
i pozdrawiam serdecznie !!!

Ahoj !