sobota, 4 stycznia 2014

Torebki i szkatułki


Ależ długa ta przerwa świąteczna. 
Niektórym zamarzyła się już szkoła...
A mi marzy się już szycie na maszynie, którą schowałam przed świętami.
Dziś chciałam Wam pokazać kilka torebek, które uszyłam w grudniu  i dwa pudełeczka a la cartonage.

Dwie pierwsze , typowo w stylu Tilda
Aplikacje naszywałam ręcznie 
Wszystkie torebki mają w środku mają ładne podszewki i po dwie kieszonki.


Torebka sercowa:)




Torebka z muffinką:)





Z gwiazdką i frędzelkami 
(ta jest do kupienia jeszcze )


W jesienne róże z napisem Something Beautiful  i z dwoma złotymi serduszkami 





W cudne bukiety kwiatów, materiał płócienny, wzór tak ładny , że nie potrzebowała żadnych dodatkowych 
"ozdobników"




I ostatnia w lawendowej kolorystyce, tkanina A. Sandersona " Vintage Rose"
(ta jest na sprzedaż)




A teraz szkatułki :

Pastelowa, różowo-pistacjowa
bawełna w kropeczki paski i płótno Laura Ashley







Druga w przewadze koloru bordo
Bawełna w kropeczki  i płótna z kolekcji Laura Ashley







Opakowanie jest bardzo ważne:)
To taka wisienka na torcie , czyż nie ??



Pozdrawiam ☺



środa, 1 stycznia 2014

Świąteczna gromadka :))

Witam w nowym roku,  nowej szansie :)
Macie jakieś postanowienia ?
Ja jedno , ale na prawdę konkretne, więcej sobie nie obiecuję , bo znam siebie doskonale:)
Dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne i noworoczne .
Mam kilka zaległych prac do pokazania , więc jak macie ochotę to zapraszam :)
W moich domowych  świątecznych dekoracjach pojawił się skrzat Pixy,
 niemal jak oryginalny maileg, ale myślę nieskromnie, 
że ładniejszy i solidniej wykonany.
W zeszłym roku szyłam podobną parkę skrzatów, wzór opracowałam sama.
A tego skrzata uszyłam na podstawie wzoru od blogowej koleżanki Eli , 
zapraszam na jej blog:http://elis-zamiast.blogspot.com/.
Wykrój trafiony w dziesiątkę - idealny:)
Jest dość sporym elfem, ma 77 cm wzrostu.
Uszyłam także podobnego skrzata , ale w wersji typowo dziewczyńskiej ,
 pokażę innym razem, bo nie zrobiłam zdjęć.








Poza tym uszyłam królewnę Tildę.
Na podstawie wykroju z "Tildas Vintereventyr" T. Finnanger.




I dwie kolejne myszki.
Tym razem mają dodatkowo guziki przy spodenkach.








A to cała wesoła gromadka , łącznie z reniferami, które już pewnie doskonale znacie .



Uszyłam takie dwa serduszka . 
Napis Noel i gałązki ostokrzewu z jagodami  wyszyłam włóczką,
zieloną falbankę zrobiłam na szydełku.





Dla mojego chrześniaka Filipka, który akurat pod koniec roku 
ma swoje urodziny namalowałam farbami olejnymi ten obraz .







To wszystko na dziś , reszta następnym razem .
Pozdrawiam :)