Dziś zapowiadane przeze mnie zdjęcia fotela, który przywiozłam z ostatnich targów staroci.Był bardzo zakurzony i ogólnie nieciekawy. Trudno w nim było dostrzec jakikolwiek potencjał. Pomalowałam go farbą w sprayu - kolor to pastelowa orchidea. Fotelik jest teraz nie do poznania. Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia przed metamorfozą.
Pozdrawiam !!
W roli modelki, zamówiony skandynawski królik. Mam nadzieję, że króliczek spełnił oczekiwania , zarówno Mamy , jak i jej Córeczki. Dodatkowo uszyłam od siebie jeszcze jedną sukienkę i serduszko. Pierwsze urodziny to bardzo ważne wydarzenie.Przyznaję się, że pierwszy raz wyszywałam. Nie liczę tego razu, jak chodziłam do szkoły podstawowej i na technice takie haftowanie było obowiązkowe. Tak mi się to wyszywanie spodobało , że właśnie kończę pewną poduszkę. Rezultaty moich poczynań już niebawem, mam nadzieję Wam zaprezentować .
Bardzo dziękuję za wszystkie ostatnie komentarze. Bardzo mi miło, że do mnie zaglądacie, choć trwa Wielka Majówka , a przyroda i piękna aura kusi do przesiadywania z dala od domu .
Pozdrawiam !!

